W poprzednim finale WRG Łukasz Świątek musiał uznać wyższość rywala. Tym razem nie pozostawił przeciwnikom żadnych wątpliwości. W całym sezonie “Ogniem i Smeczem” wygrał 15 z 16 pojedynków. W finale zdecydowanie pokonał Karola Borkowskiego 6-3, 6-3. Dla Łukasz był to już czwarty mecz finału mężczyzn WRG.